Książki (nie) tylko z górnej półki

Wendigo

lipiec 3, 2009 · Dodaj komentarz

Czyli Graham Masterton nie jest tak do końca pisarzem wybitnym.

Mieszkająca pod Minneapolis agentka nieruchomości Lily Blake pada ofiarą nocnego napadu. Ktoś uprowadza jej dzieci. Lily ledwie uchodzi z życiem. O porwanie podejrzewa byłego męża. FBI jest bezradne. Kobieta decyduje się, więc zwrócić o pomoc do prywatnego detektywa. Ten z kolei wciąga w sprawę szamana Siuksów. Wezwany na pomoc duch – Wendigo – pomoże odnaleźć dzieci, pod warunkiem, że Lily doprowadzi do zwrotu indiańskich ziem zagarniętych pod zabudowę. Kiedy pojawiają się pierwsze ofiary, Lily zaczyna żywić wątpliwości, co do słuszności działań upiornego sojusznika. Wendigo łaknie zapłaty i nikt – ani nic – nie jest w stanie go powstrzymać…

Motywy indiańskie u Masterona są równie częste co jego podobne i bardzo fizyczne opisy robienia kolejnego loda głównemu bohaterowi. Niemniej jednak – o ile lody są jeszcze przyjemne, o tyle indiańskie szamany i inne bzdety psują powieść od pierwszej strony.

Duchy ratujące dzieci – nowe i dobre, jednak patrząc na całość ogólnie nieprzekonujące. Duchy indiańskie też słabe, co nie znaczy, że ktoś/kiedyś nie ukręci z tych motywów dobrego horroru. W tym wypadku niestety tak nie jest.

Sztuczność dialogów oraz sytuacji bije po oczach (i mózgu) więc spokojnie można darować sobie powieść nadal dobrego autora i sięgnąć po coś innego. Po co się wk…?

Wendigo
Graham Masterton
wydawnictwo Amber
2007

Kategorie: Przeczytane
Otagowane: , , , ,

0 odpowiedzi jak dotąd ↓

  • Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.

Dodaj komentarz