Czyli piraci na letnie wieczory i poranki również.

Wszystko zaczyna się dość niewinnie i nic nie wskazuje na opowieść o piratach.Po przeprowadzce do nowego miasta wszystko układa się nie tak… Davy nie ma tu przyjaciół, szkolny gang uwziął się na niego, a do tego ojciec nie daje znaku życia. Wszystko zmieni się jednak w dniu, kiedy w ogrodzie chłopca kotwicę rzuci niezwykły statek (sic!) Wtedy zaczyna się opowieść, która zdecydowanie robi wrażenie.
Julia Golding wykorzystując piracki motyw wprowadza nas w świat nie do końca znany. Oczywiście piraci i ich znaki charakterystyczne (pirackie czaszki, rubaszne zachowanie i ostry kodeks) znamy, jednak dopiero teraz dowiadujemy się, jaką rolę odgrywają w istnieniu naszego świata – dążą do zerwania nici, która oddziela różne wymiary chroniąc nas przed totalnym chaosem.
Piraci to nie wszystko – są i dobrzy żeglarze, którzy starają się bronić harmonii. Na całe szczęście Davy najpierw trafia w ich ręce, by móc wykonać zadanie, od którego zależy cała przyszłość ziemi. Dzięki temu może pokonać swoje codzienne lęki i stać się kimś lepszym – na zawsze.
Barwny język nie stroniący od marynistycznych wstawek i pirackiej gwary przyciąga tylko kolejne rzesze zwolenników (ale i patrzących sceptycznie) na pirackie klimaty. Polecam – takie powieści powinno się czytać obowiązkowo.
Żeglując między światami
Julia Golding
wydawnictwo Nasza Księgarnia
2009
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.