Książki (nie) tylko z górnej półki

Książkowy PR

listopad 12, 2009 · Dodaj komentarz

Choć książka Jakuba Frołowa nie jest młoda (wydana została w 2007 roku) to jeszcze wiele wydawnictw albo jej nie zakupiło, albo nadal uważa, że PR to zbędny wydatek. A szkoda …

PR na rynku książki

Książka oparta jest na cyklu artykułów “Kurs Public Relations”, który ukazywał się na łamach dwutygodnika Biblioteka Analiz w 2006 i 2007 roku. Mimo, że nie powala wiedzą, to jednak na naszym wydawniczym rynku powinien sprawdzać się bardzo dobrze.

Jak zorganizować konferencję prasową, w jaki sposób i do kogo słać egzemplarze do recenzji. Co to jest press kit i dlaczego targi książki są ważną sprawą dla każdego wydawnictwa? Te i inne pytania znajdują odpowiedź w książce Frołowa.

Szkoda, że autor zbyt ogólnie podszedł do pojęcia PR w internecie, na który trzeba by położyć większy nacisk. Why? Informacje, że modne jest to i to oraz to – nie zawsze potrzebne są wydawnictwom, o czym przekonują się niektóre namiętnie (i nieumiejętnie) korzystające z narzędzi społecznościowych.

Szkoda też, że jedynym świetlistym przykładem PR jest w książce Oficyna MULTICO i … raz pojawia się Muza. Wiedząc jak duży jest nasz rynek – tak słaba frekwencja może załamać nawet najbardziej wierzącego.

Warto przeczytać – warto mieć także nadzieję, że ktoś dalej pociągnie temat książkowego PR. I niekoniecznie będzie to Biblioteka Analiz.

Kuba Frołow
PR na rynku książki
Biblioteka Analiz
2007

→ Zostaw KomentarzKategorie: Przeczytane
Otagowane: , , , , ,

40 lat minęło jak jeden dzień

listopad 12, 2009 · Dodaj komentarz

Hubert Klimko – Dobrzaniecki rozprawia się ze swoją 40-tką tak, jak na pisarza przystało. “Rzeczy pierwsze” są raz totalnie głupie, innym razem niesamowicie odkrywcze.

rzeczy pierwsze

Przydomowy cmentarzyk pod płodną jabłonką. Ciemna Islandia. Freudowski Wiedeń, gdzie psychoterapeuta może nagle zmienić się w łabędzia. Woźny Pietrzak, który dokarmia kawkę i poleruje swe sztuczne oko rąbkiem poduszki (uprzednio wyrzucając wujka z łóżeczka). No i te rzeczy pierwsze, których pewnie nikt nie pamięta (oprócz Dobrzanieckiego i Detektywa Monka).

Narrator świrnięty, jak cała opowieść bawi się z czytelnikiem co rusz rzucając go na nowe, nieodkryte oceany. Jednak w obliczu lat 40 nawet spokojny inżynier Karwowski dostał małpiego rozumu. Dlatego Klimko w całym tym arsenale dziwacznych zdarzeń, osób i słów nie szokuje.

Jednak przyznaję – humor poprawił mi się przez 20-minutową lekturę “Rzeczy pierwszych”. Może nie jest to dawka wymarzona – jednak dobra na tyle, by w stanie euforii pochodzić sobie parę godzin po tym świecie.

Pewnie koniec końców jak i ja dożyję tylu lat – uznam Klimka za twórcę arcydzieła. Na razie jednak można było kupić, choć w tym samym czasie pojawiły się lektury ciekawsze.

Hubert Klimko – Dobrzaniecki
Rzeczy pierwsze
wydawnictwo Znak
2009

→ Zostaw KomentarzKategorie: Przeczytane
Otagowane: , , , ,

Zabójczo skuteczne treści poszukiwane

listopad 12, 2009 · Dodaj komentarz

Chłopcy i dziewczęta, które dobrze znają się na tworzeniu treści internetowych – do boju. Nadchodzą nasze rządy wypracowane przez leniwych administratorów IT oraz zarządy, które chciałby tylko więcej i więcej.

zabójczo skuteczne treści internetowe

Czy uważasz, że większość stron polskich firm woła o pomstę do nieba? I nie chodzi tu o ich wykonanie, ale o treść. Dlaczego redaktor ma dostawać mniej pieniędzy niż grafik czy programista? Dlaczego firmy wolą wydawać pieniądze na techniczną stronę internetowej inwestycji, a nie na język właśnie?

Pytania można mnożyć, jednak sądzę, że odpowiedź tkwi w przyzwyczajeniach oraz słabo rozwiniętym rynku internetowym w Polsce. Może problem tkwi w słabych statystykach czytelnictwa (choć badania, które tak słabo je przedstawiają również są baaaardzo wątpliwe), które pokazuje, że nawet kadra zarządzająca słowa pisanego nie ceni – w myśl zasady byle by było dużo stron – dużo treści i jakiś blog. A jakość w d…

Gerry MCGovern prawdopodobnie jako pierwszy opisał znaczenie treści dla strony internetowej. Dobra treść to dobre wyniki, wzrosty i zadowolenie z inwestycji. Jednak dobra treść musi od początku uczestniczyć w badaniach nad stroną. O czym warto pisać, a o czym pisać nie trzeba? Dlaczego ludzie poszukują informacji X, a nie Y? Wyjaśnia McGovern w swojej książce.

Może dziwić zwracanie ogromnej uwagi autora na ortografię, interpunkcję oraz styl wypowiedzi. “Przecież to oczywiste” – powiedział prezes jednej z firm, który książkę za moją namową przeczytał. Jednak gdy ogląda się wytwory polskiej wirtualnej rzeczywistości oczywistości nadal pozostają dla wielu rzeczami nie do przeskoczenia.

Autor zwraca uwagę na jeszcze parę ciekawych wątków. Jednak sama książka to nie wszystko. Brak doświadczenia plus lektura McGoverna nic nie dadzą. Zanim sięgniesz po książkę – posiedź trochę w internecie, naucz się, a potem zostań twórcą zabójczo skutecznych treści internetowych ;)

Zabójczo skuteczne treści internetowe
Gerry McGovern
wydawnictwo Helion
2009

→ Zostaw KomentarzKategorie: Przeczytane
Otagowane: , , , , ,

Spotkanie autorskie z Marianem Pankowskim

listopad 12, 2009 · Dodaj komentarz

“Niewola i dola Adama Poremby” to historia rozgrywająca się w czasach I wojny światowej. Jej bohater – polski stolarz – trafia do rosyjskiej niewoli, jest świadkiem odzyskania przez Polskę niepodległości. Książkę 90-letniego pisarza opublikowało wydawnictwo ha!art.

→ Zostaw KomentarzKategorie: Ksiazki.tv
Otagowane: ,

Jerzy Illg na Targach Książki w Krakowie

listopad 12, 2009 · Dodaj komentarz

Oraz na spotkaniu autorskim w Katowicach.

→ Zostaw KomentarzKategorie: Ksiazki.tv
Otagowane:

Inne oblicze hrabiego D.

listopad 11, 2009 · Dodaj komentarz

Wszyscy oczekiwali powrotu wampira w najlepszej (czytaj pierwotnej postaci). Dacre Stoker oraz Ian Holt postarali się, by hrabiemu przywrócić dawny blask dodając przy okazji parę szczegółów.

dracula nieumarły

Londyn anno domini 1912. Makabryczne zbrodnie męczą metropolię. Jedynie nieliczni ( z van Helsingiem na czele) wiedzą, co jest grane. Do walki stanęły dwa najpotężniejsze wampiry wszechczasów – Elżbieta Batory (konotacje z Polską bardzo mile widziane) oraz Dracula.

“Dracula – nieumarły” to pierwsza oficjalna kontynuacją opowieści Brama Stokera. Pierwsza oficjalna, nie tylko przez wzgląd na nazwisko krewnego, który maczał w tej książce palce. W powstałych po Stokerze opowieściach o Draculi autorzy mijają się z prawdą. Dlatego książka Stokera i Holta poprzedzona została dokładnymi badaniami, które choć w części pozwalają nazywać tę powieść kontynuacją.

Podobnie jak Bram Stoker autorzy zadbali o historyczny rys. Rozkłady pociągów, nazwy miast i ulic, w których dzieje się akcja istnieją do dziś. Niektóre postaci (jak choć by Henri Salmet – francuski awiator) istniały naprawdę. Nawet fotograf, który widzi ognistego smoka w finale powieści żył naprawdę. Wątki znane z pierwotnej powieści Stokera są w jakiś sposób kontynuowane (choć nie wszystkie). No i rzeczy najważniejsze – Bram Stoker jako jeden z bohaterów kontynuacji oraz nawiązanie do pierwotnego tytułu powieści, która powinna zwać się “Nieumarły”.

Szkoda jednak, że stereotypy wzięły górę. Autorzy musieli zachować wynalezione później (w “Nosferatu – symfonii grozy”) zabójcze działanie światła słonecznego na wampiry. U Stokera coś takiego było by nie do pomyślenia. Podobnie jak naginana teoria o krzyżach i wodzie święconej, które działają tylko na nosferatu, które za życia wierzyły w Boga.

Dracula jest bardziej ludzki – ba to Batory modliszka wszystkim kręci i wbija na pal niewinne ludzkie stworzenia. Ta rehabilitacja może się podobać, bo po tylu latach obrażania wreszcie ktoś odkrył w tym krwawym romantyku ludzką naturę.

Jednak nie można zadowalać tylko grupy znawców, a dać możliwość zapoznania się z powieścią Brama Stokera nie odkrywając wszystkich kart.

Najważniejsze, że wszystkie te zdarzenia mogły zdarzyć się naprawdę. I pewnie teraz Bram Stoker spoczywa w pokoju wiedząc, że ktoś kontynuuje jego prawdziwe dzieło.

Dacre Stoker Ian Holt
Dracula Nieumarły
wydawnictwo Znak
2009

→ Zostaw KomentarzKategorie: Przeczytane
Otagowane: , , , , ,

Hołownia dla profesora i amatora

listopad 11, 2009 · Dodaj komentarz

“Monopol na zbawienie” Szymona Hołowni pokazuje, że o religii można pisać/mówić w sposób ciekawy, bez teologicznego zadęcia. Ewangelię i pokrewne tłumaczyć tak, by zrozumiał i profesor i amator MTV (mocnego taniego wina/małej tandetnej vizji).

monopol na zbawienie szym hołownia

Czy z książki Szymona Hołowni dowiemy się, kto ma monopol na zbawienie? Nie. Monopol ma przyciągać uwagę, ma szokować – pisze Hołownia (choć mnie nie szokuje). Sprawa czy Bóg czy Budda ma monopol na zbawienie – jest tu zupełnie nieważna, więc proponuję skoczyć do kolejnego akapitu.

Hołownia rozpoczyna od tłumaczenia głębszego sensu 10 przykazań. Potem objaśnia pytania, które powiązane są z katolickim monopolem dołączonym do książki. Potem natrafiamy na smaczki, które pomijane są w innych publikacjach. Kto to taki dziewica konsekrowana? Co odpowiedzieć użytkownikowi wykop.pl, który twierdzi, że księża molestują dzieci (i to ich jedyne zajęcie) a kościół nic z tym nie robi? Jak w prosty sposób znów zrównać z ziemią znów użytkownika wykop.pl dla promowanie cieniutkiego Dawkinsa oraz wiele innych sposobów na pseudointeligencję, której ostatnio cała masa.

Miło czyta się takie rzeczy – szczególnie, gdy jest się katolikiem. Na wiele pytań księża nigdy w mojej karierze chodzenia na katechezę nie odpowiedzieli. Ile razy dziennie można przyjmować komunię? Czy opłatki mogą spożywać osoby przewlekle chore? Czy można jeść wołowinkę w piątek, a na wigilię przygotować sobie indyka? Hołownia wyraźnie wie, co lud boży interesuje, dlatego pyta i nie pozwala wierzącym błądzić.

Wszystko to napisane z humorem oraz zgodnie z zasadami pisania dobrego poradnika daje efekt, za który wydatek dużego grosza nie boli.

Oczywiście “Monopol” wielu kwestii nie rozwiązuje. Pewnie jednak doczekamy się kolejnej książki (z grą czy bez), w której dyrektor programowy Religia.tv rozwieje nasze wątpliwości.

Polecam.

Szymon Hołownia
Monopol na zbawienie
wydawnictwo Znak
2009

→ Zostaw KomentarzKategorie: Przeczytane
Otagowane: , , , ,

Realizacja projektu E-Szkoła Wielkopolska pt,,Tajemnice Książki”

listopad 11, 2009 · Dodaj komentarz

→ Zostaw KomentarzKategorie: Bez kategorii

CzasDzieci.pl na Targach Książki w Krakowie

listopad 11, 2009 · Dodaj komentarz

→ Zostaw KomentarzKategorie: Ksiazki.tv
Otagowane: ,

Nowoczesne sposoby na rozważania o religii. „Na ścieżkach wiary”- nowy edukacyjny program interaktywnych kin Cinema Park Orange

listopad 10, 2009 · Dodaj komentarz

Od soboty, 7 listopada 2009, rodzice oraz nauczyciele zyskali nową pomoc dla prowadzenia rozważań o religii ze swoimi podopiecznymi. Nowy, edukacyjny program „Na ścieżkach wiary” wszedł do repertuaru interaktywnych kin Cinema Park Orange.

Każdy rodzic wie, że wychowanie dziecka to skomplikowana i złożona sprawa. Jest tyle tematów, które trzeba dziecku objaśnić, tyle wartości, które chce się mu przekazać i tyle zasad, według których chciałoby się by postępowało. Jednocześnie na wszystko to mamy coraz mniej czasu. Współcześnie dziecko musi być przebojowe – więc rodzice uczą go odwagi i dobrej autoprezentacji, musi być uzdolnione – więc śledzą i rozwijają pojawiające się talenty, wreszcie musi być uspołecznione, więc rodzice kontrolują jego zachowania, wprowadzając stosowny system kar i nagród. Coraz trudniej jest im natomiast znaleźć czas na kształtowanie życia duchowego, szczególnie, że efekty tego nie są tak widoczne i spektakularne.

„Współcześnie zauważamy, iż temat wiary jest przez rodziców tak naprawdę ignorowany. Wielu z nas deklarując chęć zaszczepiania wiary katolickiej, jednocześnie pozostaje biernymi. W najlepszym wypadku religia w szkole i niedzielna msza mają załatwić sprawę. A przecież, jak we wszystkich naukach, także przy nauce religii, trzeba w dziecku rozbudzać ciekawość, wyjaśniać.” – przekonuje Małgorzata Ohme, psycholog rozwojowy i kliniczny, wykładowca Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, psychoterapeuta dziecięcy i rodzinny. „Istotny jest także fakt, iż rozmowy o Bogu są obecnie dla rodziców, ale i dla nauczycieli, nie lada wyzwaniem. Wymagają ogromnej wrażliwości, uwagi i….. pomysłu: jak o tym atrakcyjnie mówić, by nie stało się to kolejną bajką, zapomnianą wśród innych, atrakcyjniejszych propozycji Walta Disney. Na szczęście, współczesny świat stawia przed rodzicami takie wyzwania, ale i daje narzędzia by im sprostać. Z pomocą w kształtowaniu pozytywnego doświadczenia w pierwszych spotkaniach z Bogiem przychodzą nowe technologie. Jednym z takich pomocnych narzędzi jest właśnie program Cinema Park „Na ścieżkach wiary. To niebywała szansa, by dziecko usłyszało o Bogu historię napisaną w jego własnym języku i namalowaną obrazami z jego rzeczywistości.” – dodaje.

„Na ścieżkach wiary” to pierwszy tego rodzaju program w Polsce. To nauka spleciona z zabawą, podczas której o sprawach istotnych i niejednokrotnie trudnych, mówi się wykorzystując najnowsze możliwości techniki. Program ten skierowany jest przede wszystkim do widzów młodych, dzieci i młodzieży szkół podstawowych oraz gimnazjów, a także ich rodziców i nauczycieli. „Na ścieżkach wiary” opracowany został przy teologiczno-merytorycznym wsparciu Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży Kurii Metropolitalnej Warszawskiej i oprócz wartości edukacyjnych wynikających z przedstawianych treści niesie ze sobą również dawkę doznań emocjonalnych oraz pomaga znaleźć odpowiedzi na nurtujące młodych ludzi pytania.

„Na ścieżkach wiary” to sześć multisensorycznych i super nowoczesnych sal, w których na młodych widzów czekają niezapomniane przeżycia. Podróż „ścieżkami wiary” rozpoczyna się od Sali 3D, w której widzowie podążają do Ziemi Świętej, do miejsc w których żył i nauczał Jezus, od Betlejem i Nazaretu, przez Galileę, aż po Jerozolimę. Kolejnym przystankiem w tej niezwykłej podróży jest Sala Ruchu, gdzie widzowie siedząc w specjalnych, ruchomych fotelach obserwują opisane w Biblii fascynujące dzieło stworzenia świata. Piękne obrazy, doskonałej jakości dźwięk oraz inne działające na ludzkie zmysły efekty, pomagają dostrzec doskonałość dzieła bożego. W dwóch kolejnych salach, Inspiracji i Wyobraźni, prowadzone są rozważania etyczne. W Sali Inspiracji widzowie poznają znaczenie słowa „dobroć”, dowiadują się jak je czynić oraz po co należy się nim dzielić. W Sali Wyobraźni natomiast, podczas specjalnego słuchowiska podążający „ścieżkami wiary” poznają postawy godne dobrego człowieka oraz przekonują się, że czynienie dobra to kreowanie lepszego świata dla nas wszystkich. Ostatnie dwie sale programu to Sala Muzyki i Sala Interakcji. W pierwszej, wśród świateł i dodatkowych efektów audiowizualnych widownia odkrywa jakie tajemnice kryją słowa i melodie znanych religijnych pieśni oraz kolęd, zaś w Sali Interakcji, przy użyciu specjalnych pilotów uczestnicy biorą udział w interaktywnej grze, w której widzowie odpowiadają na serię punktowanych i nagradzanych pytań dotyczących świątecznych tradycji, świąt kościelnych, symboli wiary oraz historii Kościoła.

„Wykorzystując możliwości interaktywnego kina Cinema Park Orange staramy się przybliżyć młodym widzom historię Chrześcijaństwa, zabrać ich w wirtualną podróż do Ziemi Świętej, pokazać cud stworzenia świata, a także pomóc zrozumieć wybrane teksty z Pisma Świętego. Mówimy im o Chrześcijaństwie jako religii, ale także jako źródle wartości i postaw moralnych, na których opiera się nasza kultura. A to wszystko w sześciu specjalnie przystosowanych, multisensorycznych i super nowoczesnych salach. Im więcej bodźców bowiem, tym większe wrażenie… W Cinema Park wycieczka szkolna czy weekendowa rodzinna wyprawa to zawsze niezwykła podróż w świat pełen tajemnic, przygód, nauki i wybornej zabawy.” – powiedziała Pani Monika Wolska, Project Manager Cinema Park w Polsce.

Program „Na ścieżkach wiary” już od 7 listopada w Cinema Park w Warszawie i Poznaniu!

Ceny biletów na program „Na ścieżkach wiary” wynoszą od 25 zł do 31 zł.

→ Zostaw KomentarzKategorie: Nowinki
Otagowane: ,